Phah.
O kurwa, dostałem stypendium i to nie socjalne. Nie, naukowe też nie. Powiedzmy jakby artystyczne.
Śmieję się, wyszło na to, że jest na drugim końcu świata ktoś, kto będzie mi płacił żebym coś robił. Raz na miesiąc trzeba napisać raport i pokazać coś.
Jaja.
Jedziemy do Słowenii? Najlepszy piątek tego roku. :)